niedziela, 18 maja 2008

Bella (2006)


Świetny film! Klimat, który bardzo lubię. Na początek krótko fabuła: film opowiada historię dwojga ludzi niemogących odnaleźć się w otaczającym świecie i ich próbie przezwyciężenia problemów, jakie ich spotkały. Połączenie kilku elementów, które złożyły się na ciekawy film. Jest trochę o Nowym Yorku (ciekawe zdjęcia, taki NY trochę z innej strony można rzec), o ludziach, sile rodziny, no i oczywiście o uczuciach. Ciekawa relacja między głównymi bohaterami, w sumie nie wiem do końca czy to miłość czy przyjaźń. Może ktoś mi wyjaśni? :) Na koniec oczywiście muzyka, która jak dla mnie to 50% wartości filmu. Film przypomina mi trochę „Regin over me” z Adamem Sandlerem, który również polecam.

wtorek, 29 kwietnia 2008

Anthony Joseph and The Spasm Band - Leggo De Lion (2007)


Urodzony w Trinidadzie Anthony Joseph ma niewątpliwe wszelkie predyspozycje by stać się guru jakiejś nowej potężnej sekty;) I nie ukrywam, że gdyby takowa sekta powstała bez zastanowienia zapisał bym się na listę jej fanatycznych wielbicieli-wyznawców. Oczywiście pod warunkiem, że wszelkie kazania Anthony prowadziłby przy akompaniamencie kolektywu The Spasm Band, tak jak to ma miejsce na płycie "Leggo De Lion ";) Bo skoro już teraz podczas słuchania ich muzycznych kazań bez problemu udaje mi się wchodzić w głęboki hipnotyczny trans to co mogło by się zdarzyć na sekciarskim zlocie live ?? Pewnie bez żadnych oporów przekazałbym na rzecz sekty cały swój majątek (czyli w tej chwili całe 128 PLN-ów:) i dopuszczał się najbardziej niegodnych występków...byle by tylko grali, grali,... grali;) Od dziś przyjmuję zapisy do sekty Anthonego...Są chętni ?? wpisywać się w komentarzach;)

Thunderball - Cinescope (2008)


Kolejny bardzo przyzwoity krążek od "ambasadorów stylu" czyli czołowych obok Thievery Corporation, przedstawicieli wytwórni ESL. Nowa płyta trzyma poziom i dorównuje ich poprzedniemu wydawnictwu "Scorpio's Rising" które zostało bardzo ciepło przyjęte w lounge-owym światku. A co można znaleźć na Cinescope ?? to czego można się było spodziewać czyli pożywną mieszankę nu-jazzu, brzmien downtempo, bossa novy, funku i nowoczesnego soulu. Zresztą szkoda pisać, zapraszam do odsłuchu;)

Squirrel Nut Zippers - Hot (1997)



Tup, tup, tup to tupie mój lewy i prawy but a wszystko przez Zipersów i ich fenomenalną muzykę. Pamiętam jakież było moje wielkie zaskoczenie (oczywiście mega pozytywne) gdy ładnych parę lat temu podczas jednej z moich wizyt w Empiku usłyszałem na sklepie (zresztą po raz pierwszy i ostatni) coś zupełnie innego niż zazwyczaj serwowaną muzyczną papkę rodem ze składanki bravo hits 9752. A był to właśnie kawałek " Hell" zespołu Squirrel Nut Zippers (tak na marginesie to wielki respect, ukłony i w ogóle wszystkiego naj dla osoby która go wtedy włączyła:) Od tamtej chwili z muzyką Zippersów raczej się nie rozstaję, zawsze mam gdzieś ich w pobliżu bo doskonale oczyszczają głowę i daja sporego energetycznego kopa;)

poniedziałek, 21 kwietnia 2008

Hercules and Love Affair - Hercules and Love Affair (2008)


Ta płyta to mój czarny koń który na pewno pojawi się na wszelakiej maści zestawieniach - podsumowaniach muzycznych roku 2008. A wszystko przez niepowtarzalny, niesamowity, nieziemski wokal Antonego Hegarty który mocno udziela się na tym albumie dzięki czemu kompozycje z jego udziałem nabierają strasznej głębi, jakiegoś takiego nostalgicznego magnetyzmu (po prostu wciagają tak, że nie można przestać ich słuchać). Cóż, zawsze twierdziłem, że ludzki głos to najdoskonalszy instrument a ten album jest dla mnie tylko kolejnym potwierdzeniem tego faktu. SŁUCHAĆ !!