poniedziałek, 26 listopada 2007

The Heavy - Great Vengeance & Furious Fire(2007)


W muzyce zespołu The Heavy mocno urzekła mnie jakaś specyficzna zadziorność, drapieżność sącząca się z większości utworów z ich nowej płyty. Nie wiem na czym to polega i czy jest to efekt zamierzony ale gdy słucham np." that kind of man" to jakoś zęby same zaczynają przygryzać mi wargi tak mocno, że muszę uważać by nie popłynęła z nich krew. Zdałem sobie sprawę, że gdzieś głęboko we mnie wciąż drzemią pierwotne instynkty czekając tylko na jakiś bodziec który pozwoliłby im się przebudzić. The Heavy niewątpliwie takim bodźcem mogło by być więc dla bezpieczeństwa słucham ich ze związanymi rękoma, przypięty pasami do łożka. Pewnie, że jest cholernie niewygodnie...ale co tam...warto się pomęczyć;)

środa, 21 listopada 2007

Diesler - The Rhythm Station(2007)


Formacja Diesler z albumu na album staje się coraz lepsza, przynajmniej takie są moje odczucia po przesłuchaniu ich nowej płyty. Myślę, że spora w tym zasługa szerszemu otwarciu się zespołu na współpracę z zaprzyjaźnionymi wokalistkami i wokalistami. I tak na tej płycie możemy usłyszeć takie zankomitości jak np. Laure Vane, Katie Miller, Kinny, Double Yellow czy Caitlin Simpson. Muzycznie płyta nie odbiega od tego co Diesler proponował do tej pory swoim fanom a zatem znajdziemy na niej przesmaczną mieszankę różnorakich stylów i brzmień od jazzu przez funky aż po afro-latino.

Radio Citizen - Berlin Serengeti(2006)



Płyta formacji Radio Citizen to prawdziwa kopalnia niebanalnych dźwięków. Niemiecki kolektyw prezentuje na swoim albumie mieszankę stylów i gatunków od soulu, hip-hopu, funku aż po dubowe brzmienia. Tak, dzieję się tu sporo i do tego ciekawie więc podczas słuchania nie można narzekać na nudę. Na muzyce Niko Schabela i jego współpracowników poznał się już zresztą pewien prezenter BBC - Gilles Peterson:) twierdząc , że to co usłyszał na "Berlin Serengeti" jest znakomite a skoro wielki Gilles tak twierdzi to znaczy, że zaiste byc coś w tej muzyce musi;)

Marc Mac Presents VISIONEERS - Dirty Old Hip Hop(2006)


Marc Mac (czyli połowa duetu 4hero) w projekcie Visioneers - Dirty Old Hip Hop przedstawia nam swoją wizję połączenia hip-hopu z jazzowymi brzemianiami. I musze przyznać, że jest to wizja wielce udana ale pewnie nie ma powodów by być tym faktem zaskoczonym . W końcu Marc Mac moze pochwalić się współpracą z takimi gwiazdami jak np. Jill Scott, Vikter Duplaix, Ultra Nate, Terry Callier, Ursula Rucker, czy Shaun Escoffery. Nic tylko słuchać..słuchać i jeszce raz słuchać.

piątek, 16 listopada 2007

hot 8 brass band - rock with the hot 8(2007)


iiiiiiiichaaaaa !!!...huragan Katrina nie dokonał jednak aż takiego spustoszenia żeby w Nowym Orleanie przestano tworzyć fantastyczną muzykę. A oto i dowód, płyta The Hot 8 Brass Band - orkiestry dętej grającej wybuchową i cholernie energetyczną mieszankę hiphopowo - soulowo - funkowych dzwięków zaprawionych soczyście brzmiącymi dęciakami. Ich muzyka może zburzyć dom, zdmuchnąć z ulicy największego tira jakiego jesteście sobie w stanie wyobrazić, czy doprowadzić do stanu wrzenia garnek wody stojący na 30-sto stopniowym mrozie, co ja pisze garnek..cały staw...morze może;) Na płytce jest parę coverów parę własnych kompozycji a całość kopie jak prąd w elektrycznym gniazdku, kopie tak skutecznie, że nic tylko krzyczeć, bo i można..wszechobecne trąby, trąbki i trąbeczki przecież i tak wszystko zagłuszą iiiiiiichaaaaaaa....

Roisin Murphy - Overpowered(2007)


Overpowered to drugi solowy album Roisin, wokalistki którą zawsze bardzo ceniłem. Tym razem Murphy wydała płytę z lżejszymi, bardziej tanecznymi rytmami co do której szczerze mówiąc miałem mieszane uczucia. Bo niby przecudownie nostalgiczny wokal pozostał, w podkładach pojawiają się czasami jakieś dźwiękowe smaczki i nowinki rodem ze starych płyt Moloko, co wskauje na zastosowanie przez Roisin starej, sprawdzonej receptury na nagranie świetnego albumu ale cała płyta jakoś tak szybko mi się znudziła...po jakimś trzecim, czwartym przesłuchaniu. Zastanawiając się nad tym przykrym faktem doszedłem do wniosku, że tak na prawdę nie jest to płyta do słuchania w domowym zaciszu bo utwory z niej to w dużej części parkietowe wymiatacze, które swoją siłę rażenia okazują dopiero gdy tańczysz gdzieś wsród błyskających świateł i pulsujących basów. Wtedy właśnie każdy z tych utworów ukazuje swoje nowe, ukryte, imprezowe oblicze, i okazuje się, że Roisin znów wykonała kawał dobrej roboty choć jej efekt ma nieco inne przeznaczenie. Jakie ?? Można to łatwo odkryć próbując w bezruchu wysłuchać np. kawałka " Let Me Know"...zaprawdę powiadam wam ...nie jest to możliwe;)

7 Samurai - A Luv Supreme(2005)+BONUS


Płyta "A luv supreme" z bootlegowej wytworni „GAMM" to według mnie producencki majstersztyk. Wszystko dzięki niezliczonym talentom dj-a i producenta Toma Wielanda który mimo, że tworzy pod róznymi pseudonimami artystycznymi ( Les Gammas, Panoptikum no i oczywiście 7 samurai) w swoich produkcjach zawsze jest perfekcjonistą . Toma możemy zresztą usłyszeć też na żywo między innymi w Gilles Peterson Worldwide oraz oczywiście w jego autorskiej audycji "Trans Europa Express".I Powiem szczerze warto posłuchać bo jego programy są zawsze kopalnią nowych dźwieków. A wracając do płyty to myślę, że spodoba się ona wszystkim którym nie jest obce słowo soul, na płycie bowiem odnajdą przeróbki soulowych klasyków:)

wtorek, 6 listopada 2007

Fink - Distance and Time(2007)


Nowa płyta Fink-a to jeden z najbardziej klimatycznych albumów jaki przyszło mi usłyszeć w tym roku i bynajmniej nie chodzi tu o jakieś globalne ocieplenie klimatu lub inne tego typu problemy naszej planety;) Jego najnowsza produkcja to dziewięć przepięknych, oszczędnych w aranżacji kompozycji, z których każda to według mnie taka mała, niezależna, muzyczna perełka. Tak, na tej płycie po prostu nie ma utworów słabych i wszystkie mają potencjał by stać się hitami, oczywiście w dobrym tego słowa znaczeniu;) Kolejna płyta która na pewno pojawi się na mojej prywatnej liście płyt roku 2007, kurcze jak tak dalej pójdzie to lista ta będzie baaardzo długa:)