Pokazywanie postów oznaczonych etykietą NUJAZZ. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą NUJAZZ. Pokaż wszystkie posty

piątek, 10 lipca 2009

Scrimshire - Along Came The Devil One Night.(2009)


Hmmmm.....nie wiem jak to się dzieje i czy ma to miejsce tylko w moim wypadku ale zawsze gdy potrzebuję usłyszeć jakieś dźwięki to jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, niby przez przypadek (choć moim zdaniem zupełnie celowo) trafia w moje ręce płyta którą właśnie chciałbym w danej chwili usłyszeć. Jest to coś na kształt jakiegoś dziwnego przyciągania dzięki któremu mogę odnaleźć swoją muzykę... a ona może odnaleźć mnie;) ."Along Came The Devil One Night"jest przykładem własnie takiej płyty. Potrzebowałem więc mam i słucham, słucham, słucham....

sobota, 18 kwietnia 2009

Kinny - Idle Forest Of Chit Chat(2009)


Caitlin Simpson czyli Kinny to jeden z moich ulubionych głosów Tru Thoughts. Już od pierwszych dźwięków z jej udziałem jakie udało mi się kiedyś usłyszeć wiedziałem, że oto trafił się ktoś kto kto dzięki swojej chrakterystycznej barwie głosu i manierze śpiewania na długo zagości na moich playlistach. I oczywiscie się nie pomyliłem;) Jej debiutancka płyta dzięki mnogości zaproszonych do współpracy gości (o żesz ty...może pociągnąć to dalej w stylu "i nadmiarze połkniętych ości" albo "z których żaden aktulanie już nie pości";) oraz niewątpliwemu talentowi muzycznemu samej Kinny to jedna z lepszych rzeczy jaka się ostatnio ukazała. No ale dosyć już "lizania przez szybę lizaka", wciskamy play i wszystko jasne;0

środa, 12 listopada 2008

Belleruche - The Express (2008)


Belleruche trzyma poziom. Na swojej drugiej płycie wykorzystuje wszystkie te cudowne patenty które można było już usłyszeć na debiutanckim albumie. No i oczywiście maniera wokalna Kathrin deBoer nie zmieniła się ani o jotę (kurcze czy to w ogóle daje się zmienić) więc oczywiście to również mnie cieszy. W sumie to nie widzę sensu by się dalej rozpisywać, szkoda czasu, lepiej poświęcić go na słuchanie:)

Gelka - Less Is More (2008)


Sergio i Alex, z węgierskiego zespołu "Gelka"odwalili kawał dobrej roboty nagrywając " Less Is More" Powiem szczerze, że dawno nie słyszałem tak motoryczno-wkręcjących dźwięków. Oczywiście w kreowaniu i wzmacnianiu tego efektu ma wielkie zasługi pochodzącą z Ghany Sena która udziela się na " Less Is More" na wokalu i wychodzi jej to znakomicie !!

Part Time Heroes - Meanwhile(2008)


Ta płyta to pozycja obowiązkowa na zimne, deszczowe dni wypełnione zadumą, nostalgią, jesienną depresją (i innymi tego typu przyjemnymi rzeczami;) oraz ciągle powracającymi pytaniami, skąd ? po co ? dlaczego ??. Na pytania te nie uda się oczywiście odpowiedzieć i tym razem ale dzięki muzyce Part Time Heroes na pewno uda się wykonać krok w odpowiednim kierunku, być bliżej tych uciekających odpowiedzi.

piątek, 15 lutego 2008

Kira Neris - Behind Closed Doors(2007)


Bardzo miła (przynajmniej dla mojego ucha) płyta w klimatach elektroniczno-nujazzowych. Ot taka muzyczna herbata z melisą na uspokojenie po wyczerpujących bojach dnia codziennego. Coś ostatnio moje gusta muzyczne pożeglowały na mocno bezwietrzne wody, starzeję się czy co ?? Wiem !! to przez tą dziwną jesienna pogodę w zimie. Żeby chociaż tak trzy płatki śniegu spadły tej nocy.

piątek, 28 grudnia 2007

Dj day - the day before(2007)


Dj Day to dla mnie ścisła czołówka jeśli chodzi o klejenie bitów. Przy takich numerach jak " What Planet What Station", " Gone Bad" czy " Ay N'ama" nie sposób opanować rytmicznego kiwania się, czy też tupania nogą (ja przynajmniej nie mogę;). Nic dziwnego, Day opanował bowiem sztukę łączenia ze sobą dźwieków w stopniu mistrzowskim i to zarówno gdy trzeba stworzyć jakiś szybki, porywający i nakręcajacy jak sprężyna w szwajcarskim zegarku podkład jak i w chwilach gdy można już odpocząć osuwając się na kanapę słysząc w tle numer "Closer". Warto, na prawdę warto sięgnąć po tą płytkę. Wiedzą o tym również Gilles Peterson, Chairman Mao, The Rub DJs, Garth Trinidad, Jazzy Jeff oraz The Fader którzy bez ogródek deklarują, że są wielkimi fanami Day-a.

czwartek, 6 grudnia 2007

Casbah 73 - pushin' forty(2007)


Ich pierwszy album przemknął przez mój odtwarzacz niemal niezauważony. Ot takie miłe dla ucha granie, ale nic szczególnego. Drugi album jest według mnie sporo lepszy. Współpraca z Majką Edjo z Sweet Vandals, Prince Po z Organized Konfusion oraz z Mariellą Gonzalez dała muzyce Casbah 73 solidnego kopa świeżości. Jest tu wszystko czego aktualnie szukam w muzyce: połączenie różnorakich muzycznych stylów, mocny basowy bit, świetne nowatorskie podkłady, perfekcyjne wokale. Świetne dźwięki i bynajmniej nie do siedzenia przy stole;)

środa, 21 listopada 2007

Diesler - The Rhythm Station(2007)


Formacja Diesler z albumu na album staje się coraz lepsza, przynajmniej takie są moje odczucia po przesłuchaniu ich nowej płyty. Myślę, że spora w tym zasługa szerszemu otwarciu się zespołu na współpracę z zaprzyjaźnionymi wokalistkami i wokalistami. I tak na tej płycie możemy usłyszeć takie zankomitości jak np. Laure Vane, Katie Miller, Kinny, Double Yellow czy Caitlin Simpson. Muzycznie płyta nie odbiega od tego co Diesler proponował do tej pory swoim fanom a zatem znajdziemy na niej przesmaczną mieszankę różnorakich stylów i brzmień od jazzu przez funky aż po afro-latino.

piątek, 21 września 2007

VA - Electro Jazz Divas Vol. 2(2005)


Druga część kultowej dla mnie składanki starającej się pokazać najpiękniejsze kobiece głosy nu i acid jazz-u. Dzięki tej płytce znów udało mi się odkryć parę nowych świetnych wokalistek których utworów próżno jest szukać w radiach i telewizjach pokroju rmffm czy viva. Jako bonus dorzucam najciekawsze moim zdaniem kompozycje z Electro Jazz Divas Vol. 1 i już czekam na vol.3 ;-)