
Hmmmm.....nie wiem jak to się dzieje i czy ma to miejsce tylko w moim wypadku ale zawsze gdy potrzebuję usłyszeć jakieś dźwięki to jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, niby przez przypadek (choć moim zdaniem zupełnie celowo) trafia w moje ręce płyta którą właśnie chciałbym w danej chwili usłyszeć. Jest to coś na kształt jakiegoś dziwnego przyciągania dzięki któremu mogę odnaleźć swoją muzykę... a ona może odnaleźć mnie;) ."Along Came The Devil One Night"jest przykładem własnie takiej płyty. Potrzebowałem więc mam i słucham, słucham, słucham....








