Łaaaaa... AIFF czyli Afro Influenced Funk Federation właśnie wylądował. Kapitanami tej latającej muzycznej maszyny są DJ i producent Phil Martin i muzyk Ton van der Kolk. Obydwaj w sposób wytrawny poruszają się po róznych gatunkach muzycznych dzięki czemu na ich debiutanckiej płycie usłyszymy zarówno deep-funk, soul and jazz jak i reggae oraz afro music. Całość po prostu palce lizać...Aiff rządzi - wyborów robić już nie trzeba ;)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą download. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą download. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 4 października 2007
piątek, 28 września 2007
Lipali - Bloo (2007)

Trzecia płyta zespołu założonego przez Tomka 'Lipę' Lipnickiego, frontmana legendarnej grupy Illusion, czyli mówiąc najprościej tego pana od noża;-). Album jest niezwykle różnorodny. Przeważają oczywiście ciężkie, rockowe kawałki ale bywają też momenty spokojne lub ( i tu zaskoczenie) utrzymane w klimacie jazzowym (we współpracy z Leszkiem Możdżerem). Moim faworytem jest numer "Sen o lepszym dniu" od którego nie mogę się ostatnio uwolinić przez co często powtarzam jak mantrę słowa "...kiedyś będzie lżej, słońcem będzie nowy dzień, ciągle nam za krótki, a wieczór po nim słodki, wierzę kiedyś spełni się, cudowny będzie dzięń lepszy niźli sen, wstawać będę lekko, i dreptać swoją ścieżką.....rozstąpi się ciemność "
czwartek, 27 września 2007
Deyampert - Shapes & Colors (2003)
Obowiązkowa pozycja dla wszystkich wielbicieli klimatów znanych np. z pierwszych płyt Eryki Badu ale nie tylko albowiem słuchajac płyty można odbyć prawdziwą podróż po różnych gatunkach muzycznych od R&B przez house aż po brzmienia celtyckie. Wszytkie utwory trzymaja oczywiście wysoki poziom dzięki czemu na pewno podczas tej muzycznej wycieczki nikogo nie dopadnie nuda.
piątek, 21 września 2007
Clannad - Legend (1984)

Myślę, że to właśnie tej płycie zawdzięczam ogromną część swojej aktualnej wrażliwości muzycznej. To właśnie tą płytę uważam za jeden z najlepszych soundtracków jaki przyszło mi do tej pory usłyszeć. Soundtrack cudowny potrafiący podczas jego słuchania w sposób magiczny przenieść nas znów w miejsce i czasy w których rozgrywał się film któremu towarzyszył. Soundtrack który potrafi żyć swoim własnym życiem nawet w oderwaniu od filmu.
VA - Electro Jazz Divas Vol. 2(2005)

Druga część kultowej dla mnie składanki starającej się pokazać najpiękniejsze kobiece głosy nu i acid jazz-u. Dzięki tej płytce znów udało mi się odkryć parę nowych świetnych wokalistek których utworów próżno jest szukać w radiach i telewizjach pokroju rmffm czy viva. Jako bonus dorzucam najciekawsze moim zdaniem kompozycje z Electro Jazz Divas Vol. 1 i już czekam na vol.3 ;-)
Sharon Jones and The Dap-Kings - 100 Days, 100 Nights (2007)
Od dawna ostrzyłem ząbki na nową (bodajże już trzecią) płytę Sharon Jones and The Dap-Kings. Poprzednia długo gościła na mojej playliście. Wszystko oczywiście przez niepowtarzalny głos Sharon którego mógłbym słuchać godzinami. Najnowsza płyta jest według mnie troszkę słabsza od poprzedniej a w zasadzie to może trochę mniej przebojowa ale to dalej solidne granie i śpiewanie więc miłośnicy talentu Sharon na pewno nie będą zawiedzeni.
wtorek, 11 września 2007
Loopless - Loopless (2003)

Zespół Loopless to przepyszna mieszanka przepięknego, mocnego wokalu Kiki, jazzującej gry na fenderze Hugo Novo oraz ciepłych i milutkich elektronicznych podkładów przygotowanych przez Miguela Guia, człowieka odpowiedzialnego za produkcję płyty. Ich muzyka pozwala przepaść gdzieś na chwile lub dwie dla tego całego zwariowanego świata, gdzieś się zapodziać, zagubić. I musze przyznać, że często wykorzystuję tą mozliwość.
wtorek, 4 września 2007
The Gossip - Standing in the Way of Control(2005)

Najnowszy album The Gossip to dla mnie najlepsza płyta jaka wpadła w moje łapki w ubiegłym roku. Ich muzyka to świetne energetyczne gitarowe granie. Surowe brzmienie instrumentów dopełnia silny, niejednokrotnie wściekły głos Beth Ditto, wokalistki The Gossip która jest niewątpliwie siłą napędową tria. Z niecierpliwością czekam na ich następną płytę bo jeśli tylko uda im się utrzymać poziom może znowu być bosko...yeehhha
piątek, 31 sierpnia 2007
VA - 4happiness vol.1 (2007)
czwartek, 30 sierpnia 2007
Common - Finding Forever (2007)

Wreszcie pojawił się nowy album artysty którego twórczość śledzę już od dawna. Common, bo o nim mowa, znowu stanął na wysokości zadania i wydał kolejną świetną produkcję. A szczerze mówiąc już obawiałem się o jej poziom bo na tym krążku znowu udzielał się Kanye West za którym jakoś nie szczególnie przepadam i miałem nadzieję, że Common zdecyduje się w końcu na jakiś innych, bardziej nowatorskich producentów. Niestety, Kanye pozostał.Na szczęście płyta według mnie trzyma poziom choć ciężko doszukac się w niej jakiś nowatorskich fajerwerków. Ale po co one komu skoro Common dzięki szczerym i bezkompromisowym tekstom trafia tam gdzie powinien...do czarnej strony mojej białej duszy.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
