Pokazywanie postów oznaczonych etykietą HIP-HOP. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą HIP-HOP. Pokaż wszystkie posty

piątek, 26 marca 2010

KISTA vs 45 PRINCE - Crate Combination Vol.1 (2009)



Mały popis (i bynajmniej nie chodzi tu o ten niedoszły PO-PIS z ciemnej strony księżyca ;) możliwości KISTA i 45 PRINCE. Bez zbędnych fajerwerków ale cholernie solidnie. No a w wypadku numeru "Out Of Sight" to już mogę śmialo napisać, że nawet bardziej niż solidnie...genialnie !! Czy ktoś zna jeszcze jakieś kozackie jointy w takim stylu ?? czekam na rekomendacje bo chcę jeszczeeee !!

środa, 8 lipca 2009

Chali 2na - Fish Outta Water(2009)


Pierwszy solowy album Chali 2n-y (czyli byłego członka ekipy Jurassic 5 ) w końcu ujrzał światło dzienne. Po pierwszych przesłuchaniach mogę spokojnie stwierdzić, że Tuńczyk dobrze wykonał swoją robotę. Świetne, tłuste bity, nieprzeciętny flow, sporo muzycznych znakomitości zaproszonych do udziału przy nagrywaniu albumu no i oczywiście charakterystyczny tubalny wokal Chali 2n-y sprawiły, że aktualnie ten albumik wskakuje do pierwszej 10 mojej prywatnej listy rzeczy nieprzeciętnych wydanych w roku 2009. Co do traków to moimi faworytem jest numer "Comin thru" Po prostu jest najbliżej tego co tak mi się podobało w dokonaniach ekipy J5.


sobota, 13 czerwca 2009

Ghost - Freedom of Thought (2009)


Na"Freedom of Thought" znajdziemy całkiem zgrabny zestaw 18 kompozycji które w sposób oczywisty nawiązują i czerpią z tego co w muzyce już było. Mamy tu zatem echa twórczości DJ Shadowa czy też Massive Attack ale również bardziej pogodne klimaty rodem z płyt np. Zero 7.Dla mnie nie jest to płyta zła choć na pewno nie odkrywcza bo nie mal przy słuchaniu każdego utworu w mojej głowie pojawiało się pytanie -czy ja już gdzieś tego nie słyszałem ? Ale czy w obecnych czasach można być jeszcze oryginalnym w swojej twórczości ?? Czy w sposób taki czy inny nie kopiuje się mniej lub bardziej rzeczy które już kiedyś ktoś stworzył ??

niedziela, 7 czerwca 2009

DJ Vadim - U Cant Lurn Imaginashun(2009)


Nowa płyta DJ Vadim-a to udana mieszanka hip-hopu, soulu, downtempo i reggae. Ten utalentowany dj i producent kiedyś tworzący bardziej mroczne dźwięki obecnie zwraca się ku pogodniejszym klimatom co wcale nie znaczy, że jego muzyka traci przy tym na wartości. Przy obecnej produkcji skorzystał z pomocy takich artystów jak Sabira Jade, Pugz Atoms, Sunny Singh, Juice Lee, Kathrine DeBoer i Big Red. Całość brzmi bardzo świeżo i różnorodnie, przynajmniej jak dla mnie;)

niedziela, 31 maja 2009

Diesler - Tracks On The Rocks (2009)


"Tracks On The Rocks" to zbiór mniej lub bardziej znanych remiksów Dieslera udowadniający jak wielce utalentowanym producentem i dj-em jest Pan Jonathan Radford. Jako że od dawna jestem wielbicielem jego talentu nie mogłem odmówić sobie wrzucenia małej rekomendacji powyższego wydawnictwa;)

sobota, 12 lipca 2008

The Herbaliser "Same As It Never Was"(2008)


I po wakacjach, przynajmniej tych od pisania bloga;) Na pierwszy ogień idzie muzyka gorąca jak ogień czyli nowy Herbaliser. Przenosiny z wytwórni Ninja Tune do !K7 okazały się według mnie strzałem w dziesiątkę, tak samo jak zatrudnienie w paru kawałkach pani Jessici Darling która swoim nieprzeciętnym wokalem strasznie podkręca dynamikę serwowanej przez Herbaliser muzyki . Na płycie znajdziemy nieco mniej hip-hopowych dźwięków niż w poprzednich produkcjach Anglików ale co tam dla mnie ta odmiana jest mocno miła dla ucha....i ciała.

piątek, 15 lutego 2008

Wax tailor - hope and sorrow (2007)


Wax Tailor czyli JC Le Saout to francuski dj znany przede wszyskim ze współpracy z hip-hopowym kolektywem La Formule. Ale dla kogo znany dla tego znany bo ja o Tailorze usłyszałem dopiero niedawno a jego debiutancki krążek "Tales of the forgotten melodies" najzwyczajniej w świecie przegapiłem. Ostatnio jednak dobre duszki( a w zasadzie duszek;) podrzucił mi sporą listę rzeczy którą warto by było przesłuchać a na której był między innymi Wax. A że co jak co ale duszków słycham zawsze (bo nie raz uratowały mnie od niewiedzy i zapomnienia) to szybko zorientowałem się, że i nowa produkcja Waxa- hope & sorrow warta jest tego by spędzić z nią nie jeden wieczór. Po wstępnych odsłuchach powiedzieć mogę na pewno jedno. Najjaśniejszym punktem na płycie jest numer "We Be" z Ursulą Rucker. Resztą na razie powoli acz systematycznie nasiąkam;)

piątek, 28 grudnia 2007

VA - Hydeout Productions Second Collection(2007)


Ten świeży składak to zbiór tego wszystkiego co w Japoni najlepsze. No może nie wszystkiego ale sporej części którą reprezentują muzyczne dokonania Nujabes i przyjaciół;). Na krążku pojawili się także C.L. Smooth (numer "Sky is Falling" to dla mnie najlepsza kompozycja na płycie), Five Deez, Pase Rock,DSK, Uyama Hiroto, Shing02, Pase Rock, oraz Emancipator. Powiem szczerze, że pochłonął mnie ten album. Jest w nim sporo jesiennych, zadumanych klimatów którym jakoś szczerze mówiąc nigdy nie potrafię się oprzeć, zwłaszcza teraz gdy pogoda nie zachęca raczej do krajoznawczych wędrówek.

Dj day - the day before(2007)


Dj Day to dla mnie ścisła czołówka jeśli chodzi o klejenie bitów. Przy takich numerach jak " What Planet What Station", " Gone Bad" czy " Ay N'ama" nie sposób opanować rytmicznego kiwania się, czy też tupania nogą (ja przynajmniej nie mogę;). Nic dziwnego, Day opanował bowiem sztukę łączenia ze sobą dźwieków w stopniu mistrzowskim i to zarówno gdy trzeba stworzyć jakiś szybki, porywający i nakręcajacy jak sprężyna w szwajcarskim zegarku podkład jak i w chwilach gdy można już odpocząć osuwając się na kanapę słysząc w tle numer "Closer". Warto, na prawdę warto sięgnąć po tą płytkę. Wiedzą o tym również Gilles Peterson, Chairman Mao, The Rub DJs, Garth Trinidad, Jazzy Jeff oraz The Fader którzy bez ogródek deklarują, że są wielkimi fanami Day-a.

środa, 21 listopada 2007

Radio Citizen - Berlin Serengeti(2006)



Płyta formacji Radio Citizen to prawdziwa kopalnia niebanalnych dźwięków. Niemiecki kolektyw prezentuje na swoim albumie mieszankę stylów i gatunków od soulu, hip-hopu, funku aż po dubowe brzmienia. Tak, dzieję się tu sporo i do tego ciekawie więc podczas słuchania nie można narzekać na nudę. Na muzyce Niko Schabela i jego współpracowników poznał się już zresztą pewien prezenter BBC - Gilles Peterson:) twierdząc , że to co usłyszał na "Berlin Serengeti" jest znakomite a skoro wielki Gilles tak twierdzi to znaczy, że zaiste byc coś w tej muzyce musi;)

Marc Mac Presents VISIONEERS - Dirty Old Hip Hop(2006)


Marc Mac (czyli połowa duetu 4hero) w projekcie Visioneers - Dirty Old Hip Hop przedstawia nam swoją wizję połączenia hip-hopu z jazzowymi brzemianiami. I musze przyznać, że jest to wizja wielce udana ale pewnie nie ma powodów by być tym faktem zaskoczonym . W końcu Marc Mac moze pochwalić się współpracą z takimi gwiazdami jak np. Jill Scott, Vikter Duplaix, Ultra Nate, Terry Callier, Ursula Rucker, czy Shaun Escoffery. Nic tylko słuchać..słuchać i jeszce raz słuchać.

czwartek, 25 października 2007

Ohmega Watts - Watts Happening(2007)


Na swoim nowym (bodajże drugim) solowym albumie Ohmega Watts znów serwuje świetną, róznorodną mieszankę hiphopowych dźwięków która może spodobać się nawet osobom nie gustującym na codzień w czarnych brzmieniach. Wszystko dzięki nieprzeciętnemu talentowi Ohmegi Wattsa który potrafi wycisnąć wszystko to co najlepsze z samplowanych podkładów powodując, że przy sporej cześci jego numerów nie sposób jest ustać spokojnie w miejscu. Możecie zatem sobie wyobrazić jak ciężko pisze mi się te słowa sułchając jdoncześnie jego najanowszej pyłty;)

czwartek, 30 sierpnia 2007

Common - Finding Forever (2007)



Wreszcie pojawił się nowy album artysty którego twórczość śledzę już od dawna. Common, bo o nim mowa, znowu stanął na wysokości zadania i wydał kolejną świetną produkcję. A szczerze mówiąc już obawiałem się o jej poziom bo na tym krążku znowu udzielał się Kanye West za którym jakoś nie szczególnie przepadam i miałem nadzieję, że Common zdecyduje się w końcu na jakiś innych, bardziej nowatorskich producentów. Niestety, Kanye pozostał.Na szczęście płyta według mnie trzyma poziom choć ciężko doszukac się w niej jakiś nowatorskich fajerwerków. Ale po co one komu skoro Common dzięki szczerym i bezkompromisowym tekstom trafia tam gdzie powinien...do czarnej strony mojej białej duszy.