niedziela, 16 listopada 2008

Talkdemonic - Final Russian (live)

Gdybym miał perkusję to bym na niej grał ...i mam nadzieję, że udałoby mi się to robić przynajmniej z takim zaangażowaniem jak wykonuje to brzydsza połowa pochodzącego z Portland duetu Talkdemonic. Próbka możliwości tego skrzypcowo-perkusyjnego zespołu poniżej.A swoją drogą to nie pogardziłbym również umiejętnościami jakie reprezentuje piękniejsza połowa tego zespołu;)

środa, 12 listopada 2008

Belleruche - The Express (2008)


Belleruche trzyma poziom. Na swojej drugiej płycie wykorzystuje wszystkie te cudowne patenty które można było już usłyszeć na debiutanckim albumie. No i oczywiście maniera wokalna Kathrin deBoer nie zmieniła się ani o jotę (kurcze czy to w ogóle daje się zmienić) więc oczywiście to również mnie cieszy. W sumie to nie widzę sensu by się dalej rozpisywać, szkoda czasu, lepiej poświęcić go na słuchanie:)

Gelka - Less Is More (2008)


Sergio i Alex, z węgierskiego zespołu "Gelka"odwalili kawał dobrej roboty nagrywając " Less Is More" Powiem szczerze, że dawno nie słyszałem tak motoryczno-wkręcjących dźwięków. Oczywiście w kreowaniu i wzmacnianiu tego efektu ma wielkie zasługi pochodzącą z Ghany Sena która udziela się na " Less Is More" na wokalu i wychodzi jej to znakomicie !!

David Holmes - The Holy Pictures (2008)


"Historia tego albumu zaczyna się 4. sierpnia 1996 roku, kiedy odeszła moja mama, Sarah Holmes. Zawsze pragnąłem napisać coś o moim życiu w Belfaście i wszystkich rzeczach z tym miastem związanych: rodzinie, przyjaciołach, upadkach, miłości i początku życia na własny rachunek. Słowem - o wszystkim, co ma wpływ na to, jacy jesteśmy" - tak o swojej nowej płycie pisze David Holmes. I rzeczywiście w poszczególnych utworach słychać echa tego wszystkiego o czym napisał powyżej. Moim faworytem jest tu kawałek "The Ballad Of Sarah And Jack" - numer jaki zapewne chciałby mieć na potrzeby swojego filmu nie jeden filmowy reżyser.

Part Time Heroes - Meanwhile(2008)


Ta płyta to pozycja obowiązkowa na zimne, deszczowe dni wypełnione zadumą, nostalgią, jesienną depresją (i innymi tego typu przyjemnymi rzeczami;) oraz ciągle powracającymi pytaniami, skąd ? po co ? dlaczego ??. Na pytania te nie uda się oczywiście odpowiedzieć i tym razem ale dzięki muzyce Part Time Heroes na pewno uda się wykonać krok w odpowiednim kierunku, być bliżej tych uciekających odpowiedzi.