
Film w tonie kina francuskiego, a jednak stworzony w dużej części przez Amerykanów. Co by jednak nie powiedzieć rewelacyjny, ale za nim o filmie to może wcześniej o muzyce, która mnie urzekła – łącznie z muzycznym motywem przewodnim filmu. Ja odebrałem ten film jako bodziec do pozytywnego myślenia oraz afirmację życia. Julian Schnabel stworzył interesujące dzieło opierając się na historii trudnej do nakręcenia, pełna domysłów i wewnętrznych wędrówek. Rewelacja. Została jeszcze książka Jean-Dominique’a Bauby na podstawie, której nakręcono film jeśli się nie mylę pod tym samym tytułem.